Skargi na nauczyciela najlepiej kierować bezpośrednio do dyrektora szkoły. Ma on 14 dni od daty wpłynięcia skargi na nauczyciela na ustosunkowanie się do niej. W wyjątkowych przypadkach może być to nawet 30 dni – ale przyczyna musi być ważna. Jak napisac skargę do kuratorium na dyrektora? Pozostawienie nauczyciela to rozwiązanie, którym zainteresowani są uczniowie i ich rodzice w przypadku, kiedy pedagog bardzo dobrze sprawdza się w swojej roli. Może to być nauczyciel, do którego uczniowie zdążyli się przyzwyczaić lub zupełnie nowy pedagog, zatrudniony jedynie na zastępstwo lub okres próbny. Wzór wniosku rodziców o pozostawienie nauczyciela może zostać Załączniki. wymagania - konkurs z języka polskiego. Data: 2023-06-28, rozmiar: 902 KB. wymagania - konkurs z języka angielskiego - AKTUALIZACJA z 12.10.2023 (dot. literatury III etapu) Data: 2023-10-12, rozmiar: 1 009 KB. wymagania - konkurs z języka niemieckiego. Data: 2023-06-28, rozmiar: 820 KB. wymagania - konkurs z języka hiszpańskiego. Na przykład czy opiniowanie w kuratorium mają być wszystkie organizacje pozarządowe, niezależnie od profilu zajęć. Jeśli tak, to jednak wbrew narracji MEiN, jego zdaniem, decyzyjność z dnia 1 sierpnia 2017 r. I tak kwalifikacje do prowadzenia tych zajęć posiada osoba, która: ukończyła studia wyższe lub zakład kształcenia nauczycieli, w zakresie odpowiednim do niepełnosprawności uczniów, na poziomie wymaganym do zajmowania stanowiska nauczyciela w danym typie szkoły lub rodzaju placówki lub Zgłoszenie się do niego ze swoim problemem i z prośbą o interwencję w naszej sprawie to na pewno dobry pomysł. Interwencja w kuratorium oświaty Do kuratorium oświaty możemy zgłosić się, jeśli nasza interwencja w szkole nie przyniosła pożądanych skutków lub jeśli zamierzamy interweniować bezpośrednio w kuratorium i decydujemy 4CVQNzh. Był czas, kiedy do nauczyciela pracującego w liceum mówiło się „panie profesorze”, „pani profesor”. Dziś PiS robi wszystko, by zohydzić nauczycieli i obrzydzić szkołę. Dyrektorzy szkół poinformowali pracowników, że będą na nich donosić. Do kuratorium. Rzekomo dla dobra dzieci. Jeżeli nauczyciel spóźni się na lekcję, nie pojawi się na dyżurze albo w jakikolwiek inny sposób naruszy regulamin, szef wyśle o tym informację do kuratorium. Rok szkolny 2019/2020 będzie upływał pod znakiem nieufności i donosicielstwa. Dyrektor – donosiciel ustawowy Kiedy szefowa powiedziała o tym na pierwszym po wakacjach posiedzeniu rady pedagogicznej, prysł czar nowego roku szkolnego. Mamy donosiciela w szkole. Donosiciela ustawowego. Własnego dyrektora. Będzie codziennie pisał raporty o tym, co jego pracownicy zrobili źle. Sam nawet krzywo nie spojrzy, palcem nie pogrozi, tylko od razu sypnie donosami. Szefowa wyjaśniła, że odebrano jej prawo karania pracowników za wykroczenia, teraz musi o wszystkim informować władze oświatowe. Przy kuratorium działa komisja dyscyplinarna, która od 1 września będzie zajmować się donosami, jakie szeroką rzeką popłyną ze wszystkich szkół regionu. Wystarczy drobnostka. Dyrektor nie ocenia, nie karze, tylko powiadamia władzę. Kto zatem rządzi w szkole? Zdarzyło mi się nieraz naruszyć regulamin pracowniczy. Uzbierało się przez te lata, oj, uzbierało. Spóźniałem się, wychodziłem wcześniej, nie byłem na dyżurze, nie sprawdzałem frekwencji, nie oceniałem wypracowań na czas, zapominałem o czymś ważnym, przeoczyłem to i owo, kiedyś nawet zasnąłem na lekcji. Dyrektor raz zagrzmiał mi nad uchem, że właśnie powinienem być na dyżurze. Innym razem zapowiedział, że jak to się powtórzy, to mnie przeczołga. Nie pomogło, więc przeczołgał, zaklął przy tym jak bosman, że aż wystraszyłem się nie na żarty. O Jezu Miłosierny, nie wiedziałem, że szef potrafi być taki straszny. Obiecuję poprawę. Czytaj także: Od nowego roku szkolnego nowe zasady motywowania nauczycieli. Zamiast nagród – kary Potem długi czas chodziłem jak w zegarku. Niestety, człowiek jest słaby. Zaniedbałem się w pracy, więc znowu trzeba było mnie przywołać do porządku. Nie spodobało mi się to, dlatego złożyłem pisemny protest. Proszę mnie nie besztać. Jestem nauczycielem mianowanym, panem profesorem, inteligentem, czytam Dostojewskiego częściowo w oryginale, domagam się szacunku. Tak napisałem i złożyłem na dziennik. Szef wezwał mnie do gabinetu i powiedział bardzo poważnym tonem, że pismo to gruba przesada. Pismem szkodzę instytucji, zostawiam bowiem ślad, że są tu jakieś nieprawidłowości. A przecież nic złego tu się nie dzieje. Normalnie, jak to w pracy. Działoby się źle, gdybym nie reagował na ustny OPR. Gdybym był głuchy jak pień, gdyby do mnie nie docierało. Po co tworzyć pisemne ślady, gdy wystarczy nauczyciela opieprzyć i ten się poprawia. Pisze się wtedy, gdy do pracownika nie dociera słowo szefa. Pisze się wtedy, gdy traci się nadzieję na normalne relacje. Pismo przeciwko komuś tworzy wrogów. Taki był mój dawny szef, lubił gadać. Człowiek niedzisiejszy. Skrzynki na donosy Pani dyrektor była cała czerwona, gdy informowała o swojej nowej roli donosiciela. Będzie pisać na każdego, bo nie ma wyjścia. W zeszłym roku władze oświatowe zachęciły rodziców i uczniów do pisania donosów. W szkołach powstały skrzynki dla sygnalizatorów. Podobne skrzynki uruchomiono na stronach internetowych kuratoriów. Wystarczy kliknąć i skarga leci. Skutek podobno przerósł najśmielsze oczekiwania. Wszyscy donoszą, że aż miło. Teraz przyszła pora na następny krok: donosy z drugiej strony. Jeśli więc rodzic doniesie na nauczyciela, kuratorium sprawdzi, czy dyrektor informował o takim przypadku. Jeśli nie zrobił tego, będzie podejrzanym na równi z nauczycielem. Pani dyrektor powiedziała więc, że musi donosić, inaczej poniesie konsekwencje służbowe. Jakie konsekwencje, nie powiedziała. Pręgierz, gilotyna, obóz? Wszyscy lubią naszą szefową. Nikt jej źle nie życzy. Musi pisać donosy, niech pisze. Mamy twarde dupy. Wytrzymamy, gdy PiS będzie lał nauczycieli po dupach. Przecież o to tej władzy chodzi. Dla jednych jest 500 plus, a dla innych po dupie. Niech się szefowa nie czerwieni ani niepotrzebnie nie gryzie. Nie mamy jej za złe, że na nas będzie donosić. Boimy się czegoś innego. Otóż, jaka jest ta władza, każdy widzi. Nie poprzestanie na tym, że wytresuje sobie dyrektorów na donosicieli. Tak jak nie poprzestała, gdy urobiła sobie rodziców i uczniów, aby donosili. Następni w kolejce do tresowania są nauczyciele. I tego właśnie boimy się w radzie pedagogicznej najbardziej. Najpierw dostaniemy po dupie, a potem będziemy musieli pisać donosy na naszą panią dyrektor. Nie wyobrażamy sobie siebie w tej roli. Donosić, że szefowa spóźniła się na lekcję? Pisać do kuratorium, że zdarzyło jej się to samo, co i nam się zdarza? Informować, że dyrektor jest tylko człowiekiem, więc musi się nim zająć komisja dyscyplinarna? Nie, za żadne skarby nie chcemy donosić na szefa. Gdzie dodatek „dla najlepszych”? Przydałoby się dla równowagi opowiedzieć coś o marchewce. Szefowa rozłożyła ręce i powiedziała „nie ma”. Jest tylko kij. Nauczyciele, którzy otrzymali ocenę wyróżniającą za swoją pracę, mieli dostać 300 zł miesięcznego dodatku „dla najlepszych”. Tak obiecywała Anna Zalewska, gdy równo rok temu wprowadzała nowy regulamin oceniania. Regulamin został niedawno zniesiony, a wraz z nim nagroda za wyróżniającą pracę. Dyrektor szkoły nie będzie informował władz oświatowych o wzorowym zachowaniu swoich pracowników, bo to nikogo nie interesuje. Po cholerę chwalić, gdy w budżecie nie przewidziano nagród, każdy grosz zżarła bowiem reforma. Władzę nie interesują dobrzy nauczyciele, bo dla dobrych nic nie ma. Zresztą dobrzy nauczyciele niebawem się skończą. Na każdego wpłynie jakiś donos i będzie można belfra ukarać. Karanie nauczycieli niewiele kosztuje, wystarczy wytresować donosicieli. Dyrektorzy zdają się dobrze nadawać do tej roli. Czy który powie „nie”? Czy jakiś się postawi? Na pierwszym po wakacjach posiedzeniu rady pedagogicznej zwykle opowiadano sobie dowcip o tym, że szkoła jest jak ciąża. Cieszysz się przez pierwsze dwa tygodnie, a potem rzygasz. W tym roku radość z powrotu do szkoły nie trwała nawet godzinę. A z czego tu się cieszyć? Przerabiają nas na donosicieli. Dupa, nie szkoła. Zero zaufania, multum podejrzliwości. Był czas, kiedy do nauczyciela pracującego w liceum mówiło się „panie profesorze”, „pani profesor”. Mam nawet w domowym archiwum koperty adresowane w ten sposób. Na każdej jest napisane „Szanowny Pan Profesor”. Miłe, prawda? To już jednak przeżytek. Kiedy już każdy pan profesor i każda pani profesor będzie donosicielem, a dyrektor szkoły zostanie hiperdonosicielem, wtedy w oczach narodu będziemy... no, brak mi odpowiednio mocnych wulgaryzmów. Zresztą za chwilę wszyscy usłyszycie, jak się do nas ludzie zwracają. Jako donosiciele na nic lepszego nie zasługujemy. I o to PiS chodzi. Zohydzić nauczycieli i obrzydzić szkołę. Dupa, nie początek roku szkolnego. Rzygać się chce. Ministerstwo Edukacji Narodowej chce zmienić przepisy tak, by to kuratorzy oświaty i organy sprawujące nadzór pedagogiczny mogły z własnej inicjatywy nagradzać nauczycieli. W uzasadnieniu do projektu rozporządzenia w tej sprawie czytamy, że jest to odpowiedź na postulaty zgłaszane przez władze oświatowe oraz że proponowana zmiana pozwoli na docenienie pracy nauczycieli. Nagrody kuratora dla nauczycieli narzędziem politycznym? Obecnie nagroda kuratora oświaty dla nauczyciela może być przyznana na wniosek dyrektora szkoły. W przypadku nagrody dla dyrektora szkoły wniosek o jej przyznanie składa organ prowadzący. Po zmianie przepisu nagradzany z przez kuratora nauczyciel będzie musiał spełniać takie same kryteria jak w przypadku nagród na wniosek dyrektora szkoły. Będzie więc musiał pracować w szkole od co najmniej dwóch lat, mieć wyróżniającą ocenę pracy, wybitne osiągnięcia w pracy dydaktycznej, wychowawczej lub opiekuńczej, podejmować działania innowacyjne czy współpracować ze środowiskiem lokalnym. Sprawdź w LEX: Czy program autorski nauczyciela powinien zostać zaopiniowany przez kuratorium oświaty? > Dotychczas nauczyciele skarżyli, że ich praca nie jest należycie doceniana. Bywało, że mieli żal do swoich dyrektorów, że kogoś faworyzują, a kogoś celowo pomijają. W założeniu właśnie dlatego, by uniknąć podobnych sytuacji, powstał projekt nowelizacji rozporządzenia, na podstawie którego kuratorzy sami będą mogli decydować, który z nauczycieli otrzyma nagrodę. Wywołało to jednak obawy, że w tym trybie przy przyznawaniu nagród mogą pojawić także inne niż merytoryczne argumenty. Gaszenie ognia ogniem Przemysław Staroń, Nauczyciel Roku 2018 uczący filozofii, etyki oraz wiedzy o kulturze w II LO im. Bolesława Chrobrego w Sopocie, wykładowca SWPS podkreśla, że samo stanowisko kuratora jest polityczne. Można spodziewać się więc, że i nauczyciele wskazani do nagradzania będą dobierani według klucza politycznego. - Temat nagród nauczycielskich zawsze uważałem za kontrowersyjny – mówi Staroń. - Rzeczywiście, niektórzy nauczyciele burzą się, że są pomijani przez dyrektorów jako ci zasłużeni dla edukacji. Ale odnośnie proponowanej zmiany obecnych przepisów: nie leczymy choroby za pomocą środka gorszego od niej. Kompletnie nie ufam zmianom proponowanym przez obecną ekipę rządzącą. Zawiedli, to słowo traktuję jako eufemizm, już wiele razy. Nie uważam ich za partnerów do merytorycznej rozmowy. Wszyscy zgadzamy się, że edukacji należy się leczenie, ale czy o takim charakterze, jak proponowane rozmaite zmiany prawne? - pyta. Czytaj w LEX: Czy nauczycielowi oddelegowanemu do pracy w kuratorium oświaty przysługuje prawo do korzystania z legitymacji nauczycielskiej? > Również Radosław Moskal, Honorowy Profesor Oświaty z Ostrowca Świętokrzyskiego, Nauczyciel Roku 2009, nie ma złudzeń, że proponowana zmiana rozporządzenia ma wymiar stricte polityczny. - Partyjny kurator, partyjny jego następca. Tak nie powinno być, szkoła to twór apolityczny – wylicza. - Dotychczas dokumenty od dyrektorów w sprawie nagród rozpatrywała specjalna komisja przy kuratorze. W jej skład wchodzili przedstawiciele związków zawodowych i kuratorium. Jak to będzie wyglądać po zmianach? Na początku kadencji tej ekipy rządzącej odbyły się w kuratoriach wielkie czystki. Część fachowców z ogromnym doświadczeniem odeszła na emerytury, część uciekła do innych prac. Ciekawe, kto teraz będzie zbierał informacje o nauczycielach od dyrektorów. Kurator pewnie dostanie na nagrody określoną pulę środków. Przy podziale będą brani pod uwagę jego kandydaci do nagrody, czy ci zgłoszeni przez dyrektorów? - dodaje. Czytaj w LEX: Nagrody nauczycielskie za osiągnięcia dydaktyczno-wychowawcze > Sprawa trudna do rozstrzygnięcia Kiedy Marta Florkiewicz-Borkowska, nauczycielka języka niemieckiego, arteterapeutka z Pielgrzymowic w powiecie pszczyńskim w 2017 została Nauczycielem Roku, jednocześnie była zgłoszona przez dyrektora swojej placówki do nagrody kuratora. Nie otrzymała jej. Dyrektor zaś nie otrzymał uzasadnienia, dlaczego „nie”. Powtarzał, że patrząc na nauczycieli, którzy otrzymywali w latach poprzednich nagrodę kuratora, po wielokroć zastanawiał się nad transparentnością kryteriów. - Sprawa nagród zawsze jest skomplikowana - mówi Marta Florkiewicz-Borkowska. - W związku ze zmianą przepisów, mam ambiwalentne odczucia. Bo z jednej strony może rzeczywiście dyrektorzy nie będą faworyzować swoich kandydatów. Z drugiej zaś strony, w kuratorium zasiadają zawsze ludzie z danej opcji politycznej. Tu pojawia się pytanie, czy przypadkiem nie będą nagradzani nauczyciele jawnie sympatyzujący z tą opcją? Trudno mi to ocenić, dzielę się wątpliwościami. Zobacz w LEX: Procedura dofinansowania doskonalenia zawodowego nauczycieli > W podobnym tonie wypowiada się Ewa Radanowicz, dyrektorka szkoły w Radowie Małym, woj zachodniopomorskie. - Do nagród mam ambiwalentny stosunek. Zmiana przepisów niewiele wniesie. Bo niezależnie, czy to dyrektor zwraca się do kuratora o nagrodę dla nauczyciela, czy to kurator osobiście będzie wybierał kogo nagrodzi, obaj mogą zachować się merytorycznie lub politycznie. Czasem rzeczywiście to dyrektor szkoły „blokuje” przyznanie nagrody, nie wnioskując o nią – mówi Radanowicz. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji. KOMENTOWANY TEKST Doradca metodyczny, 2022-02-01 12:05:25 Do 😸: DZIĘKUJĘ 🤣🤣🤣🤣🤣🤣 1 3 ODPOWIEDZ 😸, 2022-01-31 22:49:53 Poczęstunek dla was PŁATNE TROLLE cierpiące na WYSOKĄ KONFLIKTOWOŚĆ. Smacznego 💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩💩😹. 7 4 ODPOWIEDZ Obłuda , 2022-01-30 19:31:35 Do zzz: wróżka? Skąd wiesz, że nie wykonałam telefonu? Nie tlumacz się bo wiadomo kto się tłumaczy. Czytaj ze zrozumieniem a jak nie potrafisz to kogoś poproś, nie dopowiadaj sobie historii. 2 10 ODPOWIEDZ zzz, 2022-01-30 18:23:07 Do Obłuda : To raczej ty sie martw o swoją żyłkę, bo widać, że nie panujesz nad emocjami. Moje określenie "miernota" było tylko odpowiedzią na "inteligenta za dychę". Jakoś dziwnie próbujesz odejść od tematu, który sama wywołałaś, a mianowicie wymuszania przez nauczycieli prezentów w zamian za niemszczenie się na dzieciach. Co na ten temat powiesz, bo tym prymitywnym atakiem nie sprowadzisz dyskusji na inne tory. Powiedz, dlaczego do tej pory nie wykonałaś choćby telefonu do kuratorium, że jestes jako rodzic przymuszona do dawania prezentów nauczycielom? 12 5 ODPOWIEDZ Obłuda , 2022-01-30 18:10:16 Do zzz: jakiś ty monotematyczny, tylko potrafisz powtarzać w kółko swoje farmazony? Już wiesz co to konsumcja? Czy znasz tylko te kilka słów które ciągle powtarzasz gamoniu? Żałosny dzbanie 🤣 2 9 ODPOWIEDZ zzz, 2022-01-30 17:38:11 Do obłuda: Powtórzę jeszcze raz, złóz donos do kuratorium, gdy jakiś nauczyciel będzie oczekiwał od ciebie twoich gó...nych prezentów. I nie wypisuj farmazonów, jak to ci jakiś nauczyciel będzie się mścił na dziecku, bo nie otrzyma twojego gó...go prezenciku. 19 3 ODPOWIEDZ Obłuda , 2022-01-30 16:44:23 Do zzz: uważaj na żyłkę jak to się nazwałeś "miernoto". Zabrakło argumentów? Zjedz czekoladkę to może Ci się humor poprawi. 🤣Czytaj ze zrozumieniem, zamiast dopowiadać sobie to co Ci wygodne. 😁 2 10 ODPOWIEDZ zzz, 2022-01-30 15:54:46 Do Obłuda : Nie ciskaj się obłudna miernoto. Powtórzę, wleczesz jakieś gó... do szkoły i na siłę wciskasz nauczycielowi, a potem sie tu żalisz nie wiadomo, z jakiego powodu. Złóż donos do kuratorium i nie płacz, że ktoś się mści na twoim dziecku, hipokryto. 14 3 ODPOWIEDZ Obłuda , 2022-01-30 15:10:06 Do zzz: doucz się to się dowiesz, że konsumpcja to nie koniecznie musi oznaczać jedzenie. Inteligencie za dychę 🤣 1 10 ODPOWIEDZ zzz, 2022-01-30 13:50:07 Do Obłuda : Skoro twierdzisz, że konsumują, to znaczy, że te twoje "wielkie" prezenty to co najwyżej czekoladki, może kawa. I o to robisz wielki raban w internecie? Masz bardzo trafny nick. 15 1 ODPOWIEDZ Obłuda , 2022-01-30 13:35:10 Do zzz: wiem z pewnego źródła, że konsumują razem z rodzinami. Skoro teraz robią błędy to znaczy, że obecnie zarabiają o wiele za dużo. @wrr-smacznego 🤣 1 8 ODPOWIEDZ zzz, 2022-01-30 13:24:59 Do Obłuda : Skoro chcesz potrójnie liczyć błędy u nauczyciela, to powinien on zarabiać trzy razy, co ty. A te gó...a, które nosisz nauczycielom z pewnością lądują w koszu. 11 1 ODPOWIEDZ wrr, 2022-01-30 12:34:50 Do Obłuda, ale świnia💩💩💩. 6 0 ODPOWIEDZ Obłuda , 2022-01-30 10:30:15 Do zzz: błąd u nauczyciela liczy się potrójnie. Po takich elitarnych studiach do wstyd. Ja wciskam gó..... o a nauczyciele je konsumują 🤣 1 14 ODPOWIEDZ zzz, 2022-01-29 14:27:55 Do obłuda: Przyganiał kocioł garnkowi. W twoim wpisie do Ady przed zaimkiem "to" też powinien być przecinek. 8 0 ODPOWIEDZ Wyszukiwarki Specjalista ds. dystrybucji dokumentów homologacyjnychManpowerGroup Sp. z ASYSTENT/KA W DZIALE REKRUTACJIImpactJob Dom, Oleśnica, Łukanowska, m², sprzedam domDomy - Sprzedaż Mieszkanie, Wrocław Biskupin-Sępolno-Dąbie-Bartoszowice (Śródmieście), Jedności Narodowej, m², sprzedam mieszkanieMieszkania - Sprzedaż Dom, Wrocław Grabiszyn-Grabiszynek (Grabiszyn), Żeglarska, m², sprzedam domDomy - Sprzedaż Dom, Nadolice Wielkie, Rzeczna, m², sprzedam domDomy - Sprzedaż Nauczyciel Michał Sporoń dostał zarzuty ze strony rzecznika dyscyplinarnego w katowickim kuratorium. Wszystko zadziało się po donosie ze strony posłanki PiS Barbary Dziuk – opisuje „Gazeta Wyborcza”. Michał Sporoń uczy języka polskiego w liceum w Tarnowskich Górach. Jak informuje „Gazeta Wyborcza” nauczyciel niedawno usłyszał zarzuty, które na piśmie otrzymał z Kuratorium Oświaty w Katowicach. Sporoń miał używać wulgarnego języka na demonstracjach 23-27 października (brał udział w Strajkach Kobiet), a także zamieszczać „obraźliwe treści” w sieci. Tym samym miał naruszyć zapisy Karty Nauczyciela, a Sporoń ma złożyć wyjaśnienia 17 grudnia. Donos posłanki PiS na nauczyciela „GW” wskazuje, że Michał Sporoń nie chce komentować tych zarzutów. Jednak dziennik podkreśla, że sprawy być może by nie było, gdyby nie donos do kuratorium, którego autorką jest posłanka Prawa i Sprawiedliwości Barbara Dziuk. Dziuk zarzuciła mu, że był „współorganizatorem demonstracji Piekło Kobiet”. Mówiła, że „widziała w tłumie nauczyciela”, a „podpalanie zniczy przy głównym wejściu do jej biura mogło doprowadzić do tragedii” (Dziuk pochodzi z Tarnowskich Gór, ma tam biuro poselskie). – Taką postawę należy napiętnować i potraktować z najwyższym wyciągnięciem konsekwencji prawnych – domagała się Barbara Dziuk. Czytaj też:Radny PiS: Odcinam się od treści publikowanych przez mojego brata Przejście szkół w tryb zdalny sprawiło, że wielu rodziców miało okazję przekonać się, czego ich dziecko uczy się w szkole. Część zaangażowała się w proces nauczania tak bardzo, że przestała oddzielać postępy dziecka od swoich własnych. Bywa, że mocno odbija się to na nauczycielach –rodzice częściej reagują agresją, a nawet posuwają się do czynów, które są ewidentnym złamaniem prawa. Utrącić „gwiazdę śmierci” - Moja córka trafiła rok temu do nowej klasy, poprzednia z powodu liczby dzieci została rozwiązana - mówi mieszkanka warszawskiego Ursynowa, matka 12-latki. - Rodzice byli bardzo mili, sprawy klasowe poukładane. Od razu dowiedziałam się jednak, że mają problem z dwojgiem wychowawców. Co się okazało? Każde zebranie w dużej części składa się z utyskiwania na poszczególnych nauczycieli. Aktualnie na tapecie jest dwóch - żale rodziców kończą się zresztą oficjalnymi skargami i wystąpieniami "trójki" do dyrekcji. A konflikty zaogniają się podczas epidemii – tłumaczy. Jakie są zarzuty? - Różne. Matematyczka za dużo wymaga i zadaje za dużo pracy, dzieci się jej boją. Pani od angielskiego zbyt często pyta i wprowadza napiętą atmosferę. Po pierwszym takim zebraniu zapytałam o to córkę. Zaczęła się śmiać i powiedziała żebym się tym nie przejmowała, bo to są po prostu kolejne "gwiazdy śmierci", czyli nauczyciele do ewentualnego usunięcia. A na lekcjach - zapewniła - jest w porządku, nic specjalnego się nie dzieje - wskazuje matka 12-latki. - Nauczyciele też miewają swoje za uszami ale ta sytuacja moim zdaniem wymknęła się spod kontroli. Tym bardziej, że mówimy o dobrych merytorycznie nauczycielach i nastolatkach, którym się wmawia, że każdego można wymienić - dodaje. Sprawdź w LEX: Czy kuratorium powinno udostępnić skargę która wpłynęła na nauczyciela lub szkołę? > Nagroda za głowę pedagoga O podobnych sytuacjach mówią też rodzice z innych warszawskich szkół. - Mój syn powiedział mi ostatnio, że na prywatnej grupie dzieci pisały o tym, żeby nie przejmować się wymagającym wuefistą, bo rodzice już rozmawiali z dyrekcją o wymianie. Innym razem ktoś napisał, że mama gotowa jest dać nawet kilka tysięcy złotych za zmianę polonistki. Oczywiście mogą to być wymysły dzieci, ale moim zdaniem tematy te są poruszane w domu i to przy nich - co samo w sobie jest skandalem- mówi ojciec 9-latka z Mokotowa, który podkreśla, że taka postawa niczemu nie służy. - Jak te dzieci mają czegokolwiek się nauczyć, skoro są przekonane, że jeśli ktoś będzie czegoś od nich wymagał to wystarczy zadzwonić do mamy albo taty? To patologia, że część rodziców żyje tylko szkołą i ingeruje w jej działanie, kolekcjonując funkcje w poszczególnych klasach i Radzie Rodziców. Uzurpują sobie prawo do decydowania o wszystkim, w tym o kadrze – dodaje. Sprawdź w LEX: Czy złożona do kuratorium oświaty skarga rodziców na „szkołę” może być udostępniona innym podmiotom jako informacja publiczna? > Rodzice podpowiadają i kłócą się o oceny Marek Pleśniar, dyrektor Biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, przyznaje, że bywają sytuacje, gdy rodzice biorą – czasem czynny – udział w zdalnych lekcjach – np. podpowiadając lub kłócąc się o oceny. - Zdecydowana większość rodziców jakoś trzyma nerwy na wodzy, niestety zbyt wielu pomaga uczniom, tak naprawdę odbierając im sprawczość i nie dając możliwości nauczenia się czegoś samodzielnie. Mam przy tym wrażenie, że tacy rodzice zdają się zapominać, że uczeń ma prawo do porażki, nie musi wszystkiego robić perfekcyjnie, o czym każdy dobry nauczyciel przecież wie. Takie zachowanie jest przeciwskuteczne – tłumaczy. – Zdarza się też, że rodzice nie są w stanie mieć dystansu do zaangażowania swojego dziecka, często je przeceniając i obarczając nauczyciela wyłączną winą za to, że dziecko sobie nie radzi – tłumaczy. Dodaje, że zdalne nauczanie to jawność na niespotykaną wcześniej skalę. Przyznaje, że są rodzice, którzy nagrywają lekcje, piszą skargi, bo nie mogą się pogodzić z tym, jak wyglądają lekcje. Sprawdź w LEX: Czy w statucie szkoły należy określić tryb składania skarg przez rodziców? > - Rodzice próbują podpowiadać dzieciom, próbują je – powiedzmy – wspierać na tych lekcjach, co bardzo zakłóca i przeszkadza – mówi Ewa Radanowicz, dyrektor szkoły podstawowej w Radowie Małym. – W dodatku bardzo często zapominają wyłączyć mikrofon i słychać, co mówią do dziecka. Bywa, że nauczyciel musi zwrócić uwagę konkretnemu rodzicowi, by przestał podpowiadać. Jest to dla wszystkich żenująca sytuacja – tłumaczy. Dodaje, że problem jest wyraźny zwłaszcza w młodszych klasach, bo zmęczeni rodzice najmłodszych uczniów, pomagając im na lekcjach, próbują sobie czasem ułatwić życie, by po przesiedzeniu kilku godzin na lekcjach, nie musieć z nim potem spędzać kolejnych na pracach domowych. Obraźliwe wpisy i prześladowanie na policję Ewa Radanowicz tłumaczy, że w jej szkole skargi na nauczycieli to jednostkowe przypadki, częściej rodzice skarżą się na ilość materiału. Bywa przy tym, że nie grzeszą uprzejmością – dzwonią do sekretariatu, krzycząc przez telefon. - W takiej sytuacji nie wdajemy z takim rodzicem w polemikę, tylko jak mantrę powtarzamy, żeby się uspokoić albo zadzwonić za chwilę, żeby nie podejmować rozmowy w takiej atmosferze – podkreśla. - Jeżeli dochodzi do konfliktu, zawsze próbuję dociec, co tak naprawdę jest jego przyczyną, a zwykle problem jest głębszy niż jakaś niesnaska o ocenę. Mam przy tym świadomość , że wszyscy od roku jesteśmy w zamknięciu, w nienaturalnej sytuacji, co sprawia, że ludziom puszczają nerwy. Również nauczycielom, którzy – trzeba podkreślić – są nie tylko oglądani przez uczniów, ale oceniani przez ich całe rodziny prowadzące życie w pokoju obok. Uwrażliwiam nauczycieli, że im mniej poddadzą się emocjom, to tym lepiej dla nich – tłumaczy. Sprawdź w LEX: Jaką karę może ponieść nauczyciel za niewłaściwe traktowanie, obrażanie wychowanka i jego rodziców? > Podkreśla jednak, że w sytuacji gdy dochodzi do przypadków poniżania, prześladowania, obrażania w mediach społecznościowych nie stosuje żadnej taryfy ulgowej. Niezależnie od tego, czy sprawcą jest rodzic, uczeń, czy nauczyciel. - Takie zachowania są dla mnie nie do przyjęcia, od tego są odpowiednie służby i o tego typu zdarzeniach zawiadamiamy policje – podkreśla. Sprawdź w LEX: Czy dyrektor szkoły ma obowiązek zgłosić fakt o popełnieniu przestępstwa przez rodzica, który notorycznie skarży szkołę? > Krytykować można, obrażać - nie Jak tłumaczy radca prawny Maciej Sokołowski, specjalista od prawa oświatowego, rodzic ma prawo do krytykowania i kwestionowania metod pracy nauczyciela. - Krytyka powinna mieć jednak odpowiednie proporcje i nasilenie. Gdy jest nadmierna w stosunku do zarzucanych czynów, natężona w ilości skarg czy zatacza coraz szersze kręgi (skargi do kolejnych organów) - wskazuje na konflikt, który powinien w mojej ocenie spowodować odpowiednią reakcję dyrektora szkoły. Wskazane jest w takiej sytuacji mediacyjne podejście do problemu, zaproponowanie np. wspólnego spotkania dyrektora, nauczyciela i rodzica w celu wysłuchania racji obu stron, przedstawienia konstruktywnych propozycji rozwiązań problemów, a w konsekwencji załagodzenia konfliktu –podkreśla mec. Sokołowski. Sprawdź w LEX: Czy dyrektor szkoły może przenieść ucznia do klasy równoległej ze względu na "dobro" tego ucznia? > Nauczyciel może dowodzić, że poprzez zachowanie rodzica naruszone zostały jego dobra osobiste np. jego godność czy dobre imię - i skorzystać z drogi cywilnoprawnej w postaci powództwa o ochronę dóbr osobistych. Czytaj w LEX: Prawo właściwe dla naruszenia dóbr osobistych osoby fizycznej w Internecie > - Zachowanie rodzica może także wypełniać znamiona przestępstwa np. zniesławienia, znieważenia lub karalnej groźby, co może stanowić podstawę do wystąpienia na drogę karną poprzez złożenie tzw. prywatnego aktu oskarżenia lub wniosku o wszczęcie postępowania. Wskazać też trzeba na przepisy Karty Nauczyciela, zgodnie z którymi nauczyciel podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych korzysta z ochrony karnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych, a organ prowadzący szkołę i dyrektor są zobowiązani z urzędu występować w obronie nauczyciela, gdy ustalone dla nauczyciela uprawnienia zostaną naruszone – podkreśla mec. Sokołowski. Sprawdź w LEX: Czy w trakcie roku szkolnego można dokonać zmiany nauczyciela uczącego? > Trudno ukarać za nagrywanie Problematyczne jest też samo nagrywanie lekcji, żeby potem wykorzystać je jako ewentualne haki przeciwko nauczycielowi. Jak tłumaczy dr Marlena Sakowska-Baryła, radca prawny, partner w Sakowska-Baryła, Czaplińska Kancelarii Radców Prawnych nagrywany nauczyciel nie ma większego wyboru, jeżeli chodzi ochronę prawną, z której może skorzystać – do dyspozycji ma właściwie tylko powództwo o ochronę dóbr osobistych, którego wytoczenie wymaga choćby nakładów finansowych, a na wyrok trzeba sporo poczekać. Sprawdź w LEX: Czy nauczyciel, który otrzymał naganę z ostrzeżeniem od Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli może otrzymać dodatek motywacyjny lub nagrodę z okazji Dnia Edukacji Narodowej? > - Myślę, że bardzo ważne są dobre praktyki, które przygotowywane są w szkole przez dyrektora, to on ustala regulamin, według którego prowadzone są zdalne lekcje i wskazuje zasady, według których mają się te lekcje odbywać - powinno się tu wyraźnie określić czego nie wolno robić. Problem polega na tym, że gdy dochodzi do takiej sytuacji, to okazuje się, że wszystkie środki, jakie podjęliśmy, bywają nieskuteczne. Nie mają takiej siły rażenia, by osoba naruszająca dobra tego zaniechała. Na pewno jednak trzeba rodzicom uświadomić, że nagrywanie, udostępnianie nagrań może takie naruszenie dób osobistych stanowić – podkreśla. Dodaje, że zdarzają się sytuacje, gdy rodzice uczestniczą w lekcjach, które powinny być objęte większą poufnością – np. w lekcjach wychowawczych lub zajęciach z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Sprawdź w LEX: Co powinien zrobić pedagog szkolny, który nie może uzyskać zgody jednego z dwojga skonfliktowanych ze sobą rodziców na badanie dziecka w poradni psychologiczno-pedagogicznej? > - Spotkałam się w swojej praktyce z takimi sytuacjami, że rodzice ingerowali w lekcje i w nich przeszkadzali. Często to były sytuacje krzywdzące dla nauczycieli, ale nie zawsze, bo zdalne nauczanie to w pewnym sensie asumpt do zweryfikowania jakości usług edukacyjnych – tłumaczy dr Sakowska-Baryła. Sprawdź w LEX: Czy dyrektor szkoły powinien zapoznać nauczyciela z pismem rodzica zawierającym uwagi dotyczące jego pracy? > Nauczyciel nie może być pozostawiony sam sobie - Czas pandemii jest dla wszystkich czasem trudnym także dla nauczycieli. Próbujemy się odnaleźć w nowej sytuacji, szukamy jakiegoś rozwiązania, metod jak uczyć dzieci i jak mają spędzać czas w szkole - stacjonarnie lub online. I dlatego ważne jest to by jeśli widzimy jakieś trudności, np. w tym jak są przeprowadzane lekcje sygnalizować problem ale być w dialogu. Bo i dzieci potrzebują opieki, nauki i wsparcia w tym trudnym czasie i nauczyciel musi w jakiś sposób tę edukację prowadzić. Warto pamiętać o dobru dziecka, bo nagłe zmiany nauczyciela, tworzenie atmosfery, że każdego można usunąć lub w stosunku do każdego można teraz, przy COVID - wyciągać konsekwencje, rodzi większą napięcie i lęk wśród dzieci. Bo dzieci boją się jak to będzie wyglądać, kto przyjdzie, czy będzie lepszy, gorszy itp. - mówi adwokat Monika Horna-Cieślak. Dodaje, że obie strony powinny wykazywać otwartość na dyskusje, bo zmiany- jeśli nie wynikają z obiektywnych przesłanek - nie są dobre, bo destabilizują i tak już zdestabilizowaną sytuację. Sprawdź w LEX: Czy dyrektor szkoły musi rozpatrywać każdy anonim, który wpłynie do placówki? > - Nauczyciel nigdy nie powinien czuć się bezsilny czy bezbronny w sytuacjach naruszania jego godności. Coraz częściej spotykany ostatnio brak szacunku dla pracy nauczyciela, a także zwiększona roszczeniowość i bezwzględność rodziców nie mogą przesłaniać faktu, że nauczyciel ma prawo i instrumenty do obrony przed niewspółmiernymi i nieodpowiednimi zachowaniami wymierzonymi w jego osobę – ocenia mec. Maciej Sokołowski. Tłumaczy, że rodzic nie powinien też wyrażać swojego niezadowolenia pracą nauczyciela przy swoim dziecku, ani angażować go w sytuacje sporne. - Zadaniem rodzica jest wręcz wspieranie w budowaniu dobrych relacji dziecka z nauczycielem, co ułatwia proces dydaktyczny, a z pewnością nie sprzyja temu negatywne nastawianie czy wręcz usposabianie wrogo dziecka do nauczyciela – wyjaśnia. Czytaj omówienie w LEX: Nauczyciele pełnią funkcje publiczne > ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.

donos na nauczyciela do kuratorium forum